Sztuka odpuszczania
Trzymam wspomnienia jak kamień w dłoni — ciąży, chce zostać,
uczę się puszczać ich cień, dać przestrzeń, by znów móc wstać i płynąć;
puszczam grudki dawnych słów, niech niesie je wiatr daleki:
wolność nie rodzi się z walki — rodzi się, gdy przestanę trzymać rękę.
Każde pożegnanie staje się mostem, nie przepaścią, którą boję się mijać,
odpuszczanie to sztuka — to pozwolić sercu lekko oddychać i żyć bez trzymać;
nie zapominam, lecz zmieniam ciężar w miejsce, gdzie może wzrosnąć nadzieja —
puszczać znaczy wierzyć, że po pustce przyjdzie światło i miękka, nowa zieleń.